wtorek, 2 lutego 2010

Piękno dla uszu (i oczu też)


Kilka naprawdę depresyjnych dni nowego roku już za nami, pora najwyższa wziąć się w garść. Od Ani dostałam skierowanie na terapię muzyczną na pewną stronę internetową. Terapia śródziemnomorska, hiszpańska, o bardzo starej tradycji. Bardzo dziękuję! A ponieważ takich skarbów nie powinno się trzymać dla siebie, więc przekazuję dalej:



Krótki kurs obsługi: po skończonej pieśni pojawią się na dole okienka różne zdjęcia. Klikając na wybrane dostajemy kolejną dawkę muzycznej pigułki wzmacniającej. Na zdrowie! :)


1 komentarz: