Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 maja 2011

Spacerkiem po mieście


Wprawdzie aura raczej zniechęcała do spacerów, kiedy tylko trafił się jakiś wolny dzień (a ostatnio mieliśmy ich przecież sporo), ale trudno tak wysiedzieć w domu, kiedy wokół tyle powodów do radości. A oto kilka upolowanych momentów:

Wystawa na Rynku: Jan Paweł II. Album rodzinny z aktualną polityką w tle 

A tuż obok wejścia do znanej krakowskiej księgarni ktoś zaprezentował swoje poglądy polityczne o wiele skromniej niż zwolennicy najsłynniejszego komika wśród polityków. Cóż, banery na Rynku są raczej drogie

Wystawa (miejmy nadzieję czasowa): Wszystkie papieże rektora.
Na zdjęciu dzieło pt. Papież, któremu wypadł dysk lub też Zwolennicy teorii płaskiej Ziemi w ofensywie

A oto sposób na zabicie pamięci: papież na każdym słupie, papież na każdej latarni... Boję się otworzyć lodówkę!

To tyle na dziś doniesień z najpiękniejszego z miast. Mimo wszystko spacery to bardzo przyjemna i edukacyjna forma spędzania czasu. O czym przekonuje Państwa pies, który jeździ MPK! 

Było super!

czwartek, 25 marca 2010

Sałatka z Chopinem


Czekając dziś na kolejne wydarzenie wieczoru i poddając się wiosennej nucie roztargnienia, weszłam na chwilę do Empiku celem zmarnowania czasu i przeglądnięcia działu muzyki dawnej (a nuż pojawił się nowy Pérès albo staniał któryś z Savallów?). Chodząc tak między półkami, zauważyłam, że z głośników płynie rewelacyjna muzyka, najpierw coś bliskowschodniego, a zaraz potem hiszpańskie flamenco, płynnie przechodzące w rytmy afrykańskich bębnów. Zafascynowana takim bogactwem przyjemności zapytałam obsługę o ten fenomen dźwiękowy. I ku memu zdziwieniu pan podał mi... Chopina w pięciu smakach :)

Okładka płyty w necie, niestety, tylko w wersji angielskiej.
Ja nabyłam z polskimi napisami!


Chopin na 5 kontynentach
to pomysł Marii Pomianowskiej, kompozytorki, multiinstrumentalistki, wokalistki, która nie tylko odkrywa dawne brzmienia naszych rodzimych instrumentów i przywraca współczesnym zapomniane tradycje muzyczne polskiego ludu, ale też łączy je z etnicznym brzmieniem świata w nową, moim zdaniem świetną, jakość. Tym razem na jednej płycie doszło do międzykulturowego spotkania tradycji z kilku kontynentów, które w jedną całość spaja muzyka Chopina. Bo to jego utwory brzmią pod kostiumem aranżacji ludowej rodem z Persji, Andaluzji, Chin, Syberii, Armenii, Brazylii czy samego Dzikiego Zachodu. Chopin jest obywatelem świata, bo jego muzyka nie da się zamknąć żadnymi granicami, ani politycznymi ani muzycznymi. I z tego powinniśmy być dumni, nie tylko w tym roku.

Z muzycznej piwnicy wyszłam, rzecz jasna, z nieznacznie lżejszym portfelem.

środa, 1 kwietnia 2009

Z ostatniej chwili


Dla wszystkich zagonionych: tak wygląda polskie, wiosenne morze...



Plaża w gdańskim Brzeźnie i to nie jest żart primaaprilisowy...