niedziela, 28 listopada 2010

Tańcząca z goframi


Sezon świąteczny w pełni. Galerie (handlowe oczywiście), przyoblókłszy się w choinki i pajace w czerwonych ubrankach, kuszą klientelę zapachem pierników i piosenkami z dzwoneczkami. Nawet radiowa Trójka wyemitowała już nowego Karpia, choć najpierw obowiązkowo wysłuchaliśmy inauguracyjnego utworu świątecznego Last Christmas... A na krakowskim Rynku zagościły Targi Bożonarodzeniowe, subtelnie zasypane świeżym śniegiem. I pewnie nie byłoby o czym mówić, bo przecież takie szopki oglądamy co roku, ale tym razem na targi trzeba pójść! Albowiem na jednym ze stoisk zobaczyć można niepowtarzalny występ choinki z gofrem w objęciach! Nic więcej nie powiem, to trzeba zobaczyć na własne oczy :)

A dla tych, którzy nie mogą dotrzeć na Rynek, krótki film poglądowy:


wtorek, 16 listopada 2010

Przenikanie światów


No i stało się. Mugole dowiedzieli się, gdzie pochowano Harry'ego Pottera i teraz tłumy turystów plątają się po cichym cmentarzu w Ramleh w centralnym Izraelu, po którym oprowadza ich pewien Ron (ciekawe, czy rudy?).


Wychodzi na to, że trzeba napisać inne zakończenie, niż zaproponowała nam pani Rowling. Młody (bo osiemnastoletni) czarodziej zginął w akcji przeciwko Voldemortowi w 1939 roku. Widocznie świstoklik przeniósł walczących z Anglii na teren Palestyny (Izrael jeszcze wtedy nie istniał). Miejmy nadzieję, że znajdzie się też grób Toma Marvolo Riddle'a, bo tylko wtedy świat będzie mógł zasnąć spokojnie...

sobota, 30 października 2010

Święci z ulicy wzięci


Wprawdzie w radio nadają właśnie fragment znanej polskiej kolędy (ten Chopin jest wszędzie...), ale przed nami dopiero uroczystość Wszystkich Świętych. I chodząc sobie dziś po książce z ryjem, twarzoksiążce czy też fejzbuku, natknęłam się na link do galerii wielce interesujących obrazków. Pochodząca z Minnesoty artystka, Jessie DeCorsey, tworzy realistyczne portrety współczesnych ludzi i umieszcza je jakby we wnętrzu pseudowschodniej ikony albo obrazu rodem z epoki art nouveau. Powstają z tego intrygujące obrazki świętych (bo tak też je podpisuje), którzy niczym się nie różnią od współczesnych Amerykanów, których artystka pewnie co dzień mija na ulicy. I choć pod względem estetycznym obrazy te budzą jednak mój sprzeciw (realistycznie malowana czy tez fotografowana postać nie wtapia się w całość obrazu), to jednak samo przesłanie jest wspaniałe. Święci to ludzie tacy jak my, niektórzy żyją obok nas, tu i teraz, choć rzadko noszą aureolę. Prawda, że nie ona pierwsza wpadła na pomysł przedstawiania współczesnych w roli znanych świętych (przed nią było wielu, z moimi umiłowanymi prerafaelitami na czele), jednak warto co jakiś czas ostrzegać kolejne pokolenia: „uwaga, i ty możesz trafić na listę nowego Jakuba de Voragine!”.

św. Błażej 

czwartek, 21 października 2010

Smutno...


Nie będzie o wynikach konkursu chopinowskiego, proszę się nie obawiać. Będzie smutniej. Oto fotka, którą znalazłam na stronie Kasi:


Jedyny komentarz, który przychodzi mi do głowy: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie” (Łk 13,5).

piątek, 1 października 2010

Wadowskie reminiscencje


O wernisażu w Muzeodajni już pisałam, nawet ilustrowałam fotkami. Ale magia ruchomych obrazków posiada olbrzymią siłę przekonywania, dlatego dziś zapraszam do obejrzenia filmowej relacji z wystawy (i Wadowa samego), którą nagrała telewizja internetowa CBC24.com. Mam wielką nadzieję, że ta relacja zachęci Państwa do chwilowego porzucenia światów wirtualnych i odwiedzenia realnej Muzeodajni :)

Zapomniane dziedzictwo Nowej Huty - Wadów from CBC24.com on Vimeo.